Gdy znikn臋li na p贸艂pi臋trze, starszy z ochroniarzy nie s艂ysza艂a oddalona o jedno pi臋tro Janet. Tak jak poprzednio, doxer odezwa艂 si臋, zanim dotkn臋艂a metalowych drzwi.
- Witam w Lakeside Software. W czym mog臋 pom贸c?
- Witaj JayPeg - odpar艂a, zadzieraj膮c g艂ow臋. - Czy mo偶esz wywo艂a膰 Mike’a?
W czasie kr贸tszym ni偶 mrugni臋cie oka, autonomiczny podzesp贸艂 programu przetwrzy艂 uderzaj膮ce w niebiesk膮 p艂ytk臋 drgania powietrza w impulsy elektryczne. Te po wzmocnieniu i normalizacji zmieni艂y si臋 w sun膮cy potok cyfr. Gdy pierwsza z liczb trafi艂a w mikroprocesorowe serce doxera, my艣lenie maszyny rozdwoi艂o si臋. Jeden tor przeprowadzi艂 analiz臋 widmow膮. Uzyskane wyniki por贸wna艂 z pr贸bkami g艂os贸w autoryzowanych u偶ytkownik贸w. Okaza艂o si臋, 偶e barwa nie mo偶e nale偶e膰 do nikogo innego jak tylko do sekretarki, panny Janet Braxton. Zmieni艂a nazwisko. Wiem, 偶e k艂amie o rodzicach. Nie zgin臋艂y obydwa. Ojciec tylko. Matka wypar艂a si臋. Kochanek nie chcia艂. Janet w sierociniec. Straszna, straszne, ale prawda.
Potok symboli p艂yn膮艂 gdzie艣 z g艂臋bin cyfrowego 艣wiata. Pracownicy machali na powitanie i u艣miechali si臋, jednak twarze dzieci pozostawa艂y nieruchome. Po jakim艣 czasie. - To nie jest jedyny spos贸b, 偶eby dzieci mia艂y ojca. Zrozumiesz to w ko艅cu, czy nie?
G艂os po drugiej stronie, w miejscu oddzielonym od rudow艂osej Janet nieodgad艂膮 tajemnic膮 Sieci, siedzia艂 mistrz stanu w pisaniu na czas.